nasz deszczowy czas

Długa przerwa i ciężkie dni. W naszym domku szpital. Tak od trzech tygodni.

Zaczęło się od męża i przeszło na mnie. Potem na Majkę, Zosię i Julkę.

Mnóstwo leków i witamin. Nadszarpnięty domowy budżet. Paragony nie kłamią. Nasze październikowe rodzinne chorowanie to 905,25 zł.

Pociesza mnie tylko to, że obyło się bez pobytu w szpitalu. Oby tak dalej – odpukać w niemalowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>